Monety antyczne

Monety, które zostały wycofane z obiegu wraz z wiekiem stale zyskują na swej wartości. Często stają się celem dla numizmatyków, czyli osób, które zajmują się hobbistycznie zbieraniem rzadkich monet. Choć prywatne kolekcje numizmatyków potrafią osiągać naprawdę duże rozmiary, to również istnieją duże wystawy, na które może się udać każda osoba chcąca jedynie obejrzeć najsławniejsze egzemplarze tylko z czystej ciekawości. Takie wystawy są również często odwiedzane przez pasjonatów monet, gdyż nie wszystkie monety są przeznaczone do zakupu przez prywatne osoby.

W Polsce miejscem gdzie warto się udać, aby podziwiać antyczne monety jest Muzeum Narodowe. Na tej wystawie znajdują się jedyne w swoim rodzaju monety pochodzące z Grecji, Republiki i Cesarstwa Rzymskiego oraz Bizancjum. Zbiory muzeum obejmują ponad 40 tysięcy monet starożytnych. Kolekcja tych monet w większości pochodzi od darczyńcy Władysława Semerau-Siemianowskiego, który gromadził monety przez ponad czterdzieści lat swojego życia. Najcenniejsza wśród nich to oktodrachma plemienia Derronów, która została znaleziona w Macedonii.
Read More »

Czym jest numizmatyka?

Gdyby zapytać przypadkowych osób czy wiedzą czym jest numizmatyka, na pewno niewiele z nich potrafiłoby odpowiedzieć na to pytanie. Sama nazwa brzmi dosyć tajemniczo i skomplikowanie. Jeżeli chodzi o pochodzenie nazwy numizmatyka to pozostaje to zagadką do dnia dzisiejszego. Podejrzewa się, że może się ona wywodzić od greckiego numisma, bądź łacińskiego nummus. Numizmatyka jest nauką zajmującą się wszystkim co ma związek z monetami albo banknotami. To oczywiście duży skrót, gdyż są to jedynie główne cele tej nauki.

Nauka ta zaliczana jest do nauk historycznych, ale w kręgu jej zainteresowań znajdują się takie tematy jak pochodzenie monet albo banknotów, ich wiek, ale również stan w jakim się zachowały oraz jaką wartość posiadają obecnie. Numizmatyka jako oficjalna nauka istnieje od czternastego wieku, ale jej główny rozwój przypada na okres renesansu. Warto wiedzieć, iż obecnie jest wiele miejsc na świecie, gdzie można podziwiać wystawy z zabytkowymi monetami oraz banknotami. W Polsce jednymi z największych zbiorów dysponują muzea narodowe w Krakowie oraz Warszawie.

Numizmatyka posiada wiele celów. Ta nauka nie ogranicza się jedynie do kolekcjonowania monet oraz banknotów. Owszem głównym jej celem jest przyporządkowanie poszczególnych egzemplarzy do okresu z jakiego najprawdopodobniej pochodzą, ale nie tylko. Dodatkowo jeżeli znajdziemy starą monetę możemy także próbować określić kto z niej korzystał, jaką rolę pełniła, a także z jakimi faktami historycznymi łączyło się jej wykucie. Read More »

1/2 marki polskiej

Na terenie Polski rozbiorowej podczas I Wojny Światowej doszło do starcia pomiędzy byłymi sojusznikami – Niemcami i Austrią z jednej strony, a carską Rosją z drugiej. Wskutek tych działań ziemie byłego zaboru rosyjskiego dostały się pod okupację niemiecko – austriacką. Na części terenów okupacyjnych niemieckie władze powołały do życia nowy twór administracyjny o nazwie General Gubernatorstwo Warszawskie. Zarządem oczywiście zajmowali się przedstawiciele niemieckiego rządu. Jedną z najważniejszych rzeczy z jakimi musiał sobie poradzić zarząd nowego Gubernatorstwa to było uregulowanie sytuacji walutowej. Na byłym terenie zaboru rosyjskiego w obiegu były trzy waluty marka niemiecka, rubel rosyjski oraz korona austriacka, dlatego w drodze dekretu powołano nowy bank emisyjny Polską Krajowa Kasę Pożyczkową, która miała się zająć emisją nowej waluty marki polskiej. Bilety Kasy Pożyczkowej wydrukowano już w połowie roku 1916, a więc jeszcze przed powołaniem PKKP w Reischdruckererei. Mimo, że bilety już były gotowe w 1916roku do emisji weszły w kwietniu 1917 roku. Bilety wydane przez władze okupacyjne były pierwszymi polskojęzycznymi banknotami, które się ukazały w XX wieku. Najmniejszym nominałem, jaki wyszedł w drukarni niemieckiej dla potrzeb rządu guberni był banknot ½ marki polskiej. Był to nie tylko najniższy nominał, ale i najmniejszy banknot. Jego wymiary to zaledwie 100 x 65 mm. Na awersie widoczny jest poi prawej stronie umieszczony bały orzeł na czerwonym tle w tarczy herbowej. Centralną oraz prawa stronę awersu zajmuje nota prawna oraz podpisy władz okupacyjnych. Bilety ½ marki polskiej podobnie jak większość banknotów emitowany był w dwóch seriach – pierwsza zwana „jenerał” miał błędnie wydrukowaną notę prawną, gdzie nazwa banku emisyjnego był podany w skróconej wersji, ponadto ponad podpisami zarządu władz okupacyjnych widnieje napis o treści „zarząd jenerał-gubernatorstwa warszawskiego” wydrukowany małymi literami. Zarówno nota prawna jak i podpis zarządu Gubernatorstwa został poprawiony w następnej serii biletów.

Banknoty Wolnego Miasta gdańska na fotografiach

Gulden to moneta oraz banknoty Wolnego Miasta Gdańska z czasów między I a II Wojną światową. Dzisiaj są to bardzo cenne numizmaty ponieważ ich nikąd nie trwał zbyt długo i był w ograniczonej liczbie, ponadto cześć banknotów uległa zniszczeniu podczas II wojny światowej, w związku z tym jest on źródłem poszukiwań zagorzałych historyków, numizmatyków i kolekcjonerów.

Banknoty wolnego Miasta Gdańska guldeny były emitowane od roku 1923, początkowo przez centralna kasę Gdańska jako eminentna przejściowego do momentu utworzenia Ganku Gdańskiego. Bank Gdański zaczął emitować banknoty guldeny w roku 1924 w różnych nominałach. Każdy nominał był innego koloru, posiadał swój znak wodny jak również widniał an nim symbol gdańska Jakim były dwa lwy trzymające herb miasta. Ponadto na banknotach widniały kolekno10 guldenów-dwór Augusta, 20 guldenów- Wieża więzienna i kolejna emisja 20 guldenie- dwór Augusta. Na nominale 25 guldenowym widniał Kościół mariacki w Gdańsku  a na 50 guldenów dom podcieniowy. 100 guldenów to port gdański z słynnym żurawiem a 500 guldenów przedstawiało Wielką zbrojownię. Na największym natomiast nominale 1000 guldenów widniał ratusz rynku głównego.

Gulden został wycofany z obiegu i zastąpiony marka niemiecką w roku 1939 czyli wtedy gdy Hitlerowskie Niemcy napadły na Polskę rozpoczynając tym samym II Wojnę Światową.

Dzisiaj niewiele osób może oglądać oryginały tych banknotów. Cześć trafiła do osób prywatnych , cześć egzemplarzy rozdano w formie upominków od władz miasta dla ważnych osobistości. Można je natomiast oglądać w Internecie gdzie na stronach miasta Gdańsk lub stronach poświęconych banknotom widnieją zięcia ówczesnych guldenów o różnych nominałach, Warto zapoznać się z treścią tych stron, zobaczyć jakimi pieniędzmi posługiwali się nasi przodkowie, dowiedzieć się np. dawczego napisy na guldenach były wyłącznie w języku niemieckim itd. Są to nie tylko źródła informacji ale również dużo wiadomości historycznych często przydatnych i praktycznych w codziennym życiu.

Banknot 50zł z emisji 1948 – 1990

Koniec roku 1950 przyniósł szok dla większości Polaków. 28 października Sejm PRL uchwalił ustawę wprowadzającą reformę walutową. Cała reforma była przeprowadzona w największej tajemnicy, a same banknoty były powierzone do druku już w roku 1948, w drukarniach szwedzkich, czechosłowackich oraz węgierskich i przechowywane były w wojskowych sejfach. Wydrukowano w sumie siedem nominałów banknotów. Najniższym było 2 złote, zrezygnowano bowiem z druku najniższych banknotów o nominałach 50groszy oraz 1 złotego zastępując je monetami. Pozostałe banknoty funkcjonowały w obiegu aż do 1978 roku. Banknot o nominale 50 złotych pierwszej serii został wydrukowany w praskiej Tiskárna Bankovek Státní Banky Československé oraz Riksbankens Sedeltryckeria w Sztokcholmie. seria była drukowana w warszawskiej Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych. Projektantem tego banknotu był znany już grafik Wacław Borowski. Rysunki na banknocie były utrzymane w klimacie socrealistycznym. Na awersie była umieszczona głowa rybaka – stąd też potoczna nazwa „Rybaki”. Rewers jest ozdobiony rysunkiem przedstawiającym port w Gdyni. Banknoty wydrukowane w Pradze Sztokholmie oraz Warszawie różniły się od siebie. Praskie banknoty oznaczone były jednoliterową serią oraz serie C2-z2 i c3-z3 wraz z sześciocyfrową numeracją, w Szwecji drukowano banknoty seria A z siedmiocyfrowym oznaczeniem. Na marginesie banknotu umieszczono znak wodny o kształcie głowy kobiety. W 1975 roku do obiegu wprowadzono banknoty z serii wielcy Polacy. Na rewersie tego niewielkiego banknotu o wymiarach 138 x 63 mm banknotu o nominale 50zł umieszczono rysunek przedstawiający głowę generała Karola Świerczewskiego, natomiast rewers jest ozdobiony krzyżem walecznych. Znak wodny banknotu to rysunek orła. Seria banknotu była dwuliterowa numer siedmiocyfrowy w kolorze czerwonym. Autorem szaty graficznej był Andrzej Heidrich. Banknoty te zostały zastąpione dopiero w 1996 roku po denominacji i wyemitowane były w czterech seriach – ostatnia w 1988roku.

Banknoty niskich nominałów z sierpnia 1919 roku.

W roku 1918 marka polska na mocy dekretu została uznana tymczasową walutą polską. Miała ona być wkrótce zastąpiona nowym pieniądzem – złotym polskim na mocy ustawy z lutego 1919 roku, jednak do chwili wprowadzenia tej waluty, to właśnie banknoty marki polskiej były obowiązujące. Marka polska była już znana na terenie II RP, emitowana była już bowiem od 1916 roku przez podległy bankowi centralnemu Rzeszy Niemieckiej bank Polską Krajową Kasę Pożyczkową i obowiązywała na terenie Generalnej Guberni. Po odzyskaniu niepodległości – postanowiono, że Polska będzie brała odpowiedzialność tylko za banknoty emitowane przez polski zarząd PKKP, czyli za te, które były emitowane od roku 1919, za pozostałe zobowiązania odpowiadać miał rząd Rzeszy Niemieckiej. W 1919 roku banknoty marki niemieckiej emitowane były w czterech seriach – pierwszym banknotem było 500mkp, kolejnym 100mkp, w maju emitowano banknoty o nominałach 1,5,20 oraz 1000 marek polskich. Kolejna emisja marki polskiej była w sierpniu 1919 roku. Najniższym banknotem z tej emisji był banknot 1mkp. Był nieco większy niż 1 marka z maja. Jego wymiary to 120x75mm. Na rewersie widać po lewej stronie głowę królowej Jadwigi. Banknot posiada znaki wodne na całej powierzchni w kształcie ukośnie ułożonych kwadratów. Na awersie umieszczony jest napis notki prawnej mówiącej, że polskie państwo przejmuje wszelkie zobowiązania za banknoty wydane przez PKKP, a po obu stronach tego napisu w jego górnej części widnieje niewielka cyfra nominału. Kolejnym nominałem był 5 markowy banknot, na którego rewersie widniała głowa Kościuszki. Umieszczona ona była po prawej stronie banknotu, natomiast po przeciwnej stronie było umieszczone godło polskie. Banknot miał wymiary 130x80mm. Posiadał również znak wodny w kształcie podobnym jak na banknocie 1mkp. Głowa Kościuszki zdobiła również banknot 10mkp. Banknot był większy od 5mkp i miał wymiary 140x90mm. Znaki wodne zabezpieczające banknot są takie same jak poprzednich. Banknoty emitowane przez PKKP funkcjonowały do końca 1924 roku, kiedy zostały zastąpione przez złotówkę.

Co zmieniała reforma Poniatowskiego?

Monety koronne Stanisława Augusta Poniatowskiego, wprowadzone na mocy królewskiego rozporządzenia, były odpowiedzią na panujący w kraju kryzys monetarny. Król został zobowiązany do jego zażegnania na mocy pacta conventa ustalonych przez sejm elekcyjny. Oczywiście z dzisiejszej perspektywy zadanie wydaje się proste, ponieważ potrafimy zidentyfikować konkretne problemy, ocenić ich skalę a także potencjalne zagrożenie z nich wypływające.
Można sobie jednak spróbować wyobrazić, jak sytuacja wyglądała w drugiej połowie osiemnastego wieku: wyniszczony wojnami kraj podzielił się praktycznie na dzielnice, z których każda biła własną oficjalną monetę. Na domiar złego, poza oficjalnymi monetami, funkcjonowały w obiegu także monety nielegalne, bite przez prywatne mennice, a także nieprzeliczona ilość monet fałszywych. Dziś potrafimy oszacować ich udział, ale wówczas było to niemożliwe.
Należało więc podjąć odpowiednie kroki. Centrum zainteresowania nowego, powstającego systemu monetarnego stały się mennice w Krakowie i Warszawie, które jako jedyne mogły bić monety koronne Stanisława Augusta Poniatowskiego. Pozostałe utworzono, ale szybko skończyły działalność z powodu nieprzystosowania się do wymogów dekretu, albo też przechodziły kolejno w ręce zaborców. Najdłużej działała Mennica Warszawska, bo do tysiąc siedemset dziewięćdziesiątego piątego roku, bijąc monety koronne wszystkich nominałów. Druga z mennic koronnych w tym czasie już od dekady nie biła polskich monet.
Reforma, jaką wprowadził Poniatowski, komplikowała nieco system monetarny, ale jednocześnie dawała mu solidną podstawę, a przy tworzeniu systemu wykorzystano także wzorce holenderskie, które miały pomóc nad podstawą systemu związaną z kolei z systemem niemieckim, czy też raczej pruskim. Wszystkie monety koronne Stanisława Augusta Poniatowskiego, od szeląga po dukata, były wybijane wyłącznie w mennicach koronnych, dzięki czemu udało się okiełznać szalejący odsetek monet fałszywych. Nie powitano jednak nowego systemu z otwartymi ramionami i historycy nie są zgodni co do tego, czy monety koronne Stanisława Augusta Poniatowskiego spełniłyby swoje zadanie. Tego sprawdzić nie możemy, ponieważ od wprowadzenia nowej jednostki monetarnej do rozbiorów minęło zbyt mało czasu, aby mówić o sukcesie czy porażce reformy, jaką próbował przeprowadzić ostatni z polskich królów.

Surowce używane do produkcji monet obiegowych w latach 1923 – 2009

Przeglądając katalogi monet obiegowych z okresu 1923 – 2009 można zauważyć ich znaczną różnorodność. Wraz z upływem czasu zmieniał się ich wygląd, nominały, z pewnością także proces produkcji monet. Rozpatrując monety z tego okresu można również dostrzec różnorodność surowców stosowanych do ich produkcji. Do produkcji monet o niższych nominałach: 1, 2, 5 groszy w okresie od 1923 roku do wybuchu drugiej wojny światowej stosowano brąz i mosiądz. Surowce te były stosowane również w późniejszych okresach. Z brązu produkowana była jedna z wersji monety o nominale 5 groszy w okresie Polskiej Rzeczypospolitej ludowej. Również w tym okresie do produkcji monet został wykorzystany mosiądz. Używano go do produkcji dwóch różnych wersji monety dwuzłotowej a także dwóch wersji monety pięciozłotowej. W okresie 1923 – 1939 monety o nominałach 10, 20 oraz 50 groszy, a także jedna z wersji monet o nominale 1 złoty, przygotowywane były z niklu. Czysty nikiel nie był w późniejszych okresach wykorzystywany do produkcji monet, stosowano jednak różne jego stopy. W okresie przed drugą wojną światową, część monet o wyższych nominałach produkowana była przy użyciu srebra. Surowiec ten stosowano do wyrobu monet o nominałach 1, 2, 5 oraz 10 złotych. Srebro używane było do produkcji monet także w okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Wytwarzano z niego monety o nominałach 100, 200, 1000, 10 000 oraz 50 000 złotych. Ciekawostką może być fakt, że w okresie 1923 – 1939 emitowano dwie monety wyprodukowane ze złota. Były to dziesięciozłotówki oraz dwudziestozłotówki. W późniejszych okresach nie stosowano złota do produkcji monet. Do przygotowania najnowszych monet o najmniejszych nominałach (1, 2, 5 groszy) stosuje się stop nazywany mosiądzem manganowym, Surowiec ten został użyty wcześniej tylko raz. Produkowano z niego ostatnią wersję monety dziesięciozłotowej w okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Innym stopem stosowanym przy produkcji monet obiegowych jest miedzionikiel. W okresie 1990 – 2009 używano go przy produkcji wszystkich monet o nominałach z zakresu 10 groszy – 5 złotych, Stop ten był także powszechnie stosowany w okresach wcześniejszych. W czasie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej miedzionikiel był używany do produkcji monet o nominałach 10 złotych, 20 złotych, 50 złotych, 100 złotych oraz 500 złotych. Rozpatrując monety obiegowe z okresu 1923 – 2009 można znaleźć także inne surowce stosowane do ich produkcji.

Historia monety złotej w Polsce międzywojennej

Po odrodzeniu państwa polskiego zaczęto szukać odpowiedniego rozwiązania, dzięki któremu system pieniężny w naszej ojczyźnie miałby być ustabilizowany i dostosowany do zasad tak zwanej Unii Łacińskiej obowiązującej w wielu innych krajach Europy (w tym na przykład we Francji). W związku z powyższym wszystkie uregulowania prawne dążyły od roku 1922 w tym jednym, konkretnym kierunku.
26 września 1922 roku powstała ustawa sejmowa, na podstawie której zadecydowano, że z jednego kilograma złota ma powstawać nieco ponad trzy tysiące monet jednozłotowych. Przekładało się to w praktyce w ten sposób, że jedna taka moneta powinna zawierać 0,290322 gramów czystego złota, a więc złoże to miało stanowić dokładnie dziewięć trzydziestych pierwszych pieniądza.
Po kilku podejściach do stworzenia stabilnego systemu pieniężnego w Polsce zadecydowano, że poza monetami zawierającymi daną ilość złota, wybijać miano również monety ze srebra, brązu i mosiądzu. Jednocześnie ustalono w końcu odpowiednie nominały danych monet (dziesięć, dwadzieścia, pięćdziesiąt i sto złotych), a ich emisja nie była w żaden sposób ograniczona. Pieczę nad wyglądem stempli miało sprawować Ministerstwo Skarbu.
Przed rokiem 1925 udało się wybić tylko dwa nominały: dziesięć oraz dwadzieścia złotych. Niestety, ze względu na drożyznę i nieurodzaj, a także ujemny bilans handlowy Polski, nie zdążono ich wprowadzić do obiegu. Zrobiono to dopiero w siedem lat po zakończeniu I Wojny Światowej w mennicy warszawskiej; dziesięciozłotówek wyprodukowano niewiele więcej niż pięćdziesiąt tysięcy, natomiast dwudziestozłotówek – nieco zaokrąglając – o połowę mniej. Na awersie znajdował się Państwowy orzeł, a na rewersie wizerunek Bolesława Chrobrego.
Po roku 1925 nastąpiła stabilizacja kursu złotego, w związku z czym prezydent wydał dekret, na mocy którego zredukowano wartość złota w złotym do 0,16879 grama. Wskutek stabilizacji ekonomicznej (przynajmniej w zakresie systemu pieniężnego) w czasie późniejszym dopuszczono do wybijania nominałów dwudziestopięcio-, pięćdziesięcio- i stuzłotowych, zmniejszając przy okazji wagę monet.
Poza wymienionymi powyżej monetami w Polsce raz na jakiś czas pojawiały się monety próbne, tak zwane kolekcjonerskie, wykonane stemplami innych nominałów. Ciężko na ten temat znaleźć udokumentowaną informację, ale można wymienić kilka takich odbitek: jeden grosz z 1923, 1927, 1928 oraz 1932 roku, dwa grosze z 1923 roku, 5 złotych z 1925 roku, czy nominał pięćdziesiąt (pozbawiony nazwy) z wizerunkiem kobiety na odwrocie.

Pierwsza obca moneta w Polsce.

Są takie monety, bez których niektóre kolekcje nie mogą się obejść. Chodzi o zbiory grupujące monety obce będące w obiegu na ziemiach polskich, a przykładem takiej monety jest denar krzyżowy.

Okres, w którym była bita ta prosta moneta z mennicy Magdeburg szacuje się na lata przed tysiąc drugim rokiem. Od razu powinna się nam kojarzyć data Zjazdu Gnieźnieńskiego, co powinno w nas wzbudzić pewien niepokój. Przyzwyczajeni zapewne wszyscy jesteśmy do tego, że głównym powodem, który powoduje, że obce monety wchodzą do obiegu jest wojna. Tymczasem o wojnie w tym okresie nic nam nie wiadomo, skąd wiec nagle denary krzyżowe na ziemiach polskich?

Prawdopodobnie po prostu ta moneta była spontanicznie sprowadzona do Polski i przyjęła się jako z jakichś względów wygodniejsza od rodzimych monet. Nie tylko zresztą przyjęła się, ale podejrzewa się, że zdominowała gospodarkę i stała się popularniejsza niż monety krajowe.

Denar krzyżowy z całą pewnością nie jest najpiękniejszą monetą, jaką można mieć w swojej kolekcji: awers przedstawia równoramienny krzyż, rewers obraz kapliczki, oba jednakowo proste, niemalże schematyczne. Mimo tego jednak, jest to pozycja obowiązkowa, jeśli interesują nas monety obce będące w obiegu na ziemiach polskich. Poza tym wyjątkowość tej monety wcale nie wypływa z jej wieku, ale raczej z faktu, że jest to numizmat, który daje nam bezpośrednią możliwość obcowania z tysiącem lat historii. To okres niewyobrażalnie długi, dlatego też denary krzyżowe stają się tak bardzo cenne.

Jak bardzo dokładnie? Trudno powiedzieć, ponieważ po tysiącu lat nie zostało ich wcale tak wiele, więc już z samego tego powodu ich cena nie należy do niskich. Poza tym, znalezienie choćby kilku egzemplarzy w dobrym, naprawdę dobrym stanie, jest bardzo trudne. Ostatecznie dziesięć wieków to czas, jaki potrafi uszkodzić chyba każdy materiał, a technika bicia monet u progu jedenastego stulecia nie była jeszcze specjalnie wyszukana, nie było też sposobu, aby chronić monety przed niszczeniem.

Jednocześnie to, co groźne jest dla osób dziś poszukujących denarów krzyżowych to to, że jak wszystkie monety obce będące w obiegu na ziemiach polskich, doczekał się on setek różnych falsyfikatów, które są sprzedawane po cenie, względem oryginału, dość atrakcyjnej, jednak w rzeczywistości nie są warte absolutnie żadnej kwoty, są tylko kawałkiem blaszki, często zresztą marnie odwzorowanej.